Przykład
Pytanie Klienta: Coraz częściej dochodzi do przykrej wymiany zdań z moim podwładnym. Od jakiegoś czasu jestem na wyższym stanowisku w firmie a wcześniej byliśmy na równych stanowiskach, często spotykaliśmy się po pracy w miej formalnych sytuacjach. Obecnie nasze stosunki uległy dużemu ochłodzeniu, stały się bardziej formalne. Najgorsze że ja nie uważam się za osobę winną tej sytuacji. Wręcz przeciwnie uważam, że cały czas staram się nawiązać kontakt i utrzymać starszą relację. Jednak sytuacja nie polepsza się, wręcz ulega pogorszeniu. Próbowałem porozmawiać o tym szczerze, ale usłyszałem że coś mi się wydaję i wcale tak nie jest. Zastanawia mnie fakt, czy to ja źle się zachowuje czy też teraz nasze stosunki musza tak wyglądać ze względu na charakter pracy i muszę odpuścić dawne koleżeńskie stosunki. Dodam że nie chcę tego robić i zależy mi na utrzymaniu naszej znajomości. Nie wiem jednak jak rozmawiać oraz jak przekonać kolegę do powrotu do dawnych naszych układów ?
Odpowiedź Ewy Grądziel:
Taka sytuacja o jakiej Pan pisze jest naturalnym objawem reakcji na zmianę w funkcjonowaniu struktury zespołu. Awans jednego z jego członków na stanowisko kierownicze niemal zawsze powoduje konieczność dostosowania się zarówno jego samego jak i dotychczasowych współpracowników do nowej sytuacji i nowych ról. Każdy zespół w sytuacji takiej zmiany przechodzi przez kilka faz rozwoju z których dwie pierwsze to:
- faza orientacji w nowej sytuacji
- faza „ścierania się, czyli buntu”.
W fazie drugiej, czyli „ścierania się” dochodzi do konfliktów w zespole, które przybierają różną postać – mogą być jawne lub ukryte. W opisanej sytuacji powtarzająca się przykra wymiana zdań to właśnie objawy takiego konfliktu. Konflikty w zespole w tej fazie są zupełnie naturalne, a nawet potrzebne. Ich rozwiązanie powoduje przejście zespołu do fazy kolejnej „normowania się”, która jest początkiem konstruktywnej pracy zespołu jako całości. Posłużę się metaforą – każdy zespół dojrzewa (tylko szybciejJ) tak jak człowiek i potrzebuje „fazy buntu” tak jak nastolatek, aby stać się dojrzałym.
Co Pan jako kierownik powinien w tej sytuacji zrobić:
§ Myślę, że pierwsza rzecz to uświadomić sobie, że sytuacja w jakiej się Pan znalazł jest nowa również dla Pana.. Od czasu objęcia funkcji kierowniczej pełni Pan inną rolę w tym zespole. Jest Pan niejako Ojcem tego zespołu, a ta rola jest znacząco inna niż rola współpracownika.
§ Tak jak dotychczas dbać o dobre relacje ze swoim kolegą – rozmawiać z nim, interesować się tym co robi i uzbroić się w cierpliwość – faza „buntu” się skończy. Oboje Panowie potrzebujecie czasu na dostosowanie się do nowych ról i sytuacji.
§ Dbać do uczciwą, otwartą komunikację ze swoim podwładnym – jasno formułować swoje oczekiwania, chwalić i w sytuacji, która tego wymaga przekazywać konstruktywne komunikaty krytyczne.
I na zakończenie jeszcze jedna ważna wskazówka: w każdej sytuacji konfliktowej warto spojrzeć na osoby zaangażowane w tą sytuację z dwóch innych pozycji:
1. POZYCJA KOLEGI – wyobrażenie sobie jak wygląda sytuacja z perspektywy kolegi tj. warto się zastanowić się nad tym „co by było gdybym ja się znalazł w takiej sytuacji w jakiej jest mój kolega? Jak bym się wtedy czuł, co bym myślał i jak bym się zachowywał?”
2. POZYCJA NIEZALEŻNEGO OBSERWATORA – patrzenie na sytuację jakby „z góry –lotu ptaka”, bez wczuwania się w żadną rolę. Warto się zastanowić jak wygląda ta sytuacja z perspektywy: „na ile konflikt jest poważny, kto jeszcze w nim uczestniczy, jak wpływa na funkcjonowanie zespołu jako całości, kto i co mógłby zrobić, aby poprawić tą sytuację”
Spojrzenie na sytuację z innej perspektywy ułatwia zrozumienie problemu, jego przyczyny i często ukazuje możliwości konstruktywnego rozwiązania trudnej sytuacji.
Cena zł brutto
Pytanie klienta: Jestem zainteresowana podjęciem kształcenia związanego z NLP. Jednak nie jestem zorientowana gdzie w Polsce mogę wziąć udział w takich zajęciach oraz jakie są wymagania dla chętnych. Ile trwa taka nauka oraz jakie daje mi konkretne uprawnienia.
Odpowiedź Kingi Łakomskiej:
Jest kilka szkół NLP w Polsce, które proponują rozwój osobisty na trzech poziomach w ramach NLP czyli Praktyk, Mistrz i Trener NLP. Jest wiele firm szkoleniowych, które prowadzą szkolenia bazując na NLP. Głównym ośrodkiem jest Warszawa, ale znajdziemy również firmy w Zamościu, Bielsko-Białej, czy Lublinie. Wymagania zazwyczaj dotyczą jedynie kwestii finansowych, lub zdobycia odpowiedniego poziomu nauki, jeżeli jest to bardziej zaawansowany kurs, czasami jest to rozmowa kwalifikacyjna. Szkolenia takie trwają od kilku dni do trwających cały rok regularnych tygodniowych zjazdów. Osobiście polecam Ośrodek w Lublinie, ponieważ w ogólnopolskiej opinii szkoła ta prezentuje najbardziej ekologiczne i czyste pod względem etycznym NLP w Polsce.
Cena zł brutto
Pytanie klienta: Coraz częściej myślę o swojej drodze zawodowej którą wybrałam. Jestem obecnie na V roku Marketingu i Zarządzania. Jak pomyślę że za niedługo kończę studia przechodzą mnie ciarki i zastanawiam się co dalej. Nie wiem czy tak naprawdę dobrze wybrałam kierunek studiów, nie widzę się w takiej pracy. Wiąż rozmyślam nad tym czego chcę oraz co dalej robić. Mam obecnie pustkę w głowie i straszny mętlik. Wydaję mi się że nie dam rady znaleźć fajnej pracy i tym bardziej się w niej sprawdzić zawodowo. Te całe studia to jakaś pomyłka jedna wielka. Nie mam planu na siebie, mam wrażenie że dni uciekają mi przez palce a ja nic nie robię. Czekam. Tylko na co? Po co? Cała ta wiadomość też nie ma za dużo ładu w sobie ale nie wiem jak pisać o tym inaczej. Chyba mam dość patrzenia na ciągłą gonitwę wszystkich dokoła. Mam wrażenie że tak nie chcę, a jednocześnie myślę – no dobra to co będę robić? Poddać się na V roku rzucić to wszystko i co robić? Jestem zmęczona studiami i mówieniem wszystkich dookoła, że do dopiero początek, że muszę dalej się uczyć jeśli chce znaleźć fajną pracę, do tego znać co najmniej 2 języki obce, mieć ciekawe zainteresowania, być przebojową, kreatywną i kto wie co jeszcze. Cała masa jakiś wymagań które mam spełnić. A jeśli ja mam już dość?
Odpowiedź Jolanty Poźniak:
Witam Cię
Cieszę się, że do nas napisałaś. Przeżywasz rzeczywiście przełomowy moment w życiu. Przed Tobą niebagatelna decyzja. Buntujesz się, próbujesz nie poddawać presji otoczenia, zadajesz ważne pytania. Wspaniale, że to robisz. Kto szuka, znajduje.
W Twoim problemie mogę Ci zaproponować rozwiązanie, które sama stosuję w sytuacji prywatnego rozdźwięku czy dylematu. Siądź w ciszy, zrelaksuj się i posłuchaj swojego wewnętrznego głosu. Uwierz, że najwłaściwsza odpowiedź kryje się w tym cichym przesłaniu. Ono wskazuje Ci kierunek na Twoją osobistą ścieżkę. Kard. John Henry Newman powiedział: Stworzony jestem, aby być i dokonać tego, do czego nikt inny stworzony nie został. Te słowa odnoszą się również do Ciebie. Każdy człowiek ma swoje powołanie, każdy jest stworzony do czegoś niepowtarzalnego. Masz szansę zrobić coś wyjątkowego, kiedy pójdziesz za tym głosem.
Możesz doświadczyć wątpliwości: słyszeć dwa głosy lub nawet więcej. Wtedy sprawdź, który głos wprawia Cię w stan spokoju, radości, dodaje Ci energii. Ten jest głosem świętym, pozostałe - to wołania ego, które pragnie zaspokojenia ambicji i materialnych osiągnięć. Piękne ciało, markowe ubrania, wspaniały dom i intratna posada to symbole współczesnego sukcesu. Nie przynoszą jednak szczęścia dopóty, dopóki nie są naturalnym efektem życia w zgodzie ze sobą.
Moja sugestia jest taka, byś nie szła za gonitwą tłumu. Masowy wyścig za sukcesem zewnętrznym przyniesie Ci radość na krótko. Spełnienie gwarantuje Ci podążanie swoją indywidualną drogą. Sukces przychodzi od wewnątrz, nie z zewnątrz, jak pisze Ralph Waldo Emmerson.
Gdybyś zupełnie nie mogła się połapać, gdy sprawa okaże się dla Ciebie samej za trudna, spotykaj się z bliską przyjaciółką, opowiedz jej o swojej trudności. Istnieje prawdopodobieństwo, że artykułując wewnętrzny chaos, odnajdziesz porządek z głębi płynący. Gdyby i to nie wystarczyło, spotkaj się z psychologiem. Taki ekspert poprowadzi Cię w głąb siebie. Tam czeka odpowiedź na Twoje pytania.
Jeśli to będzie ta prawidłowa odpowiedz, wkrótce znajdziesz potwierdzenie w jakimś zewnętrznym znaku, np. w książce, którą aktualnie czytasz. Natrafisz na nurtujący Cię akurat temat, na podobne zdania, które wydobyłaś z siebie. Wszelkie wątpliwości zostają wtedy rozproszone.
Rozumiem, że masz już dość. W ciszy, skupiając się na słuchaniu siebie, odnajdziesz również źródło dodające Ci energii do życia. Pomyśl też, co jest Twoim obecną pasją. Może pisanie poezji? Albo taniec towarzyski? A może uwielbiasz grę w kosza lub wspinaczkę górską? Co sprawiało Ci największą frajdę, gdy byłaś mała? Pamiętasz? Przypomnij sobie swoje piękne chwile lub marzenia z dzieciństwa. W nich na pewno jest wskazówka na Twoje życiowe powołanie. O czym marzysz teraz? Wizualizuje swoje obecne marzenie i otwieraj się na znaki, które będę Ci pokazywały kierunek kolejnych Twoich kroków.
Mogę Ci wskazać odpowiednie osoby do bezpośredniego spotkania i pracy nad tą sprawą, jeśli będziesz potrzebować towarzystwa i wsparcia przed podjęciem ważnych dla Ciebie decyzji.
Pozostaję też otwarta na dalsze rozmowy z Tobą, jeśli będziesz miała ochotę na kolejny kontakt on-line.
Życzę Ci odnalezienia wewnętrznej wizji Twojego życia.
Z serdecznym pozdrowieniem
Cena 25 zł brutto
Pytanie klienta: Coraz częściej nie mam ochoty rozmawiać o tym co tutaj piszę z innymi ludźmi, bo i tak nikt nie rozumie tego co mówię. Rodzice i nauczyciele potrafią tylko wygłaszać swoje kazania i mądre slogany życiowe, typu jesteś jeszcze młody, zobaczysz za niedługo wszystko się rozjaśni itp. Bzdury jakieś. Czy nie można tak po prostu pomyśleć, że mogłem się zakochać, że mogłem odnaleźć właśnie teraz miłość mojego życia!!! Może faktycznie inni odnajdują takie osoby, jak mają trochę więcej lat itp. Ale co mnie to obchodzi? Co mają mnie obchodzić inni? Ja wiem że Marlena jest moją jedyną już na zawsze. W sumie bym się nie przejmował gadaniem ojca i matki, gdyby tylko chcieli mnie wysłuchać do końca, chociaż raz. Rodzice Marleny też są przeciwko Nam i mam wrażenie, że przez to Ona zaczyna traktować mnie coraz mniej poważnie. Przedtem nie miało dla Niej znaczenia co myślą Jej starzy, a teraz słyszę muszę już iść do domu, nauka itp. A co ze mną? Potrzebuje być z Nią cały czas, gdy Jej nie ma nic nie ma sensu, nie chce mi się nic i czekam tylko kiedy razem będziemy. Wiem że Ona też chce być ze mną, ale mam wrażenie, że ja zaczynam coraz bardziej poważnie ją traktować, a Ona odsuwa się ode mnie. Mówi, że za bardzo się angażuje i ją osaczam. Jak to usłyszałem to myślałem, że padnę. To na pewno wymyślili Jej rodzice. Wszyscy są przeciwko Nam, nie wiem z kim o tym mogę rozmawiać, więc piszę tę wiadomość z nadzieją, że ktoś może jeszcze mi pomóc, bo na razie mam wrażenie jakbym walczył z wszystkimi dookoła mnie, a teraz nawet z moją kochaną Marlenką. Nie pozwolę zniszczyć nikomu tego co czuję do Niej i będę walczył o to uczucie, bo bez niego nie będzie już nic na tym świecie ważnego dla mnie. Zniknę. DAWID 14 lat
Odpowiedź Moniki Tokarskiej:
Witaj Dawidzie!
Bardzo dziękuję za zaufanie. Wykazałeś się dużą odwagą kierując do nas tak osobisty i szczery list.
W życiu niestety tak czasami bywa, że człowiek nie ma z kim porozmawiać, czuje się osamotniony. Niektórzy mają szczęście i znajdują osobę, przy której mogą być sobą, której mogą zaufać. Nigdy nie wiadomo, kiedy się spotka taką osobę. Z tego co piszesz, Tobie to właśnie się przydarzyło. Rozumiem, że są osoby, które nie podzielają waszego entuzjazmu związanego z uczuciem, jakim darzycie siebie wzajemnie. Ty wykonałeś pierwszy krok, by przezwyciężyć przeciwności losu. Zrobiłeś to poprzez napisanie do nas. Szukasz odpowiedzi i zrozumienia. A to jest podstawą w pokonywaniu trudów w życiu.
Z Twojego listu wynika, że jesteś osobą wrażliwą i mocno kochającą. Są to dobre cechy. Wiesz, czego chcesz i dążysz do osiągnięcia wyznaczonego celu. Proponuję Ci poddać refleksji następujące kwestie:
Odniosę się do spraw, na które zwracają uwagę wasi rodzice tzn. szkoła, nauka. Jest to ważny element życia, który w przyszłości decyduje o wykonywanym zawodzie. Jeśli ją kochasz, to ważna jest dla Ciebie jej przyszłość i jej szczęście. Aby mogła robić w życiu to co lubi, potrzebne jest jej do tego dobre wykształcenie. Tobie z resztą również. Warto dać jej czas do nauki w imię miłości do niej. Jej rodzice zobaczą wtedy, że o nią dbasz, zapewniasz jej spokój i czas do nauki. Także Twoje skupienie na nauce będzie dla nich świadectwem, że Ci na niej naprawdę zależy. Zdobywając dobre wykształcenie, będziesz mógł w przyszłości zapewnić ich córce bezpieczeństwo finansowe. Być może dla Ciebie w tym momencie to nie jest najważniejsze, ale rodzice zwracają na to dużą uwagę. A starając się o serce dziewczyny trzeba zdobyć uznanie jej rodziców. Wtedy Marlena będzie spokojna i szczęśliwa a Ty razem z nią. Gdy już udowodnisz, że dbasz o Marlenę, możesz zaproponować wspólną naukę z nią. Ważne jest, abyś uszanował jej decyzję, gdyż nie wszyscy potrafią się razem uczyć.
Miłość wiąże sie zawsze z odpowiedzialnością. Oznacza to dbanie o dobro swoje i drugiej osoby. Pod pojęciem „dobro” rozumiem zdrowie, bezpieczeństwo, wykształcenie, branie pod uwagę potrzeb drugiej osoby. Jak zapewne wiesz w miłości niezbędne jest także wzajemne zrozumienie i szacunek. Jak przekonuje Anthony de Mello „Nie ma miłości bez wolności. Miłość to wolność.” Dlatego też ważne jest abyś słuchał Marleny. Jeśli ona mówi, że potrzebuje trochę przestrzeni czy czasu dla siebie, powinieneś to uszanować. Nawet bardzo się kochając każde z was ma prawo do prywatności. Zapewne zarówno Ty jak i ona macie wielu znajomych, z którymi chcecie się spotykać. Dbanie o przyjaźń i utrzymywanie kontaktu ze znajomymi są bardzo ważne. Dziewczyny potrzebują sobie czasem poplotkować. Ty z kumplami na pewno też chętnie pogadasz o „męskich sprawach”, na których dziewczyny się nie znają. Niekiedy także bywa tak, że jedno z pary potrzebuje więcej kontaktu i spotkań niż drugie. Wtedy ważna jest rozmowa na ten temat i wspólne ustalenie odpowiadającego wam obojgu rozwiązania.
W chwilach gdy nie ma przy Tobie osoby, z którą możesz porozmawiać, możesz pisać pamiętnik, dziennik. Jest to bardzo dobra forma wyrzucania z siebie emocji i wszystkiego, co się w człowieku dzieje wewnątrz. Przelanie na papier pozwala zdystansować się do niektórych spraw, przemyśleć je, a także odreagować emocjonalnie i wyciszyć się. Jest to także miejsce, do którego dostęp masz tylko Ty. Dobrze mieć w życiu coś swojego.
Na koniec polecam Ci kilka lektur, które będą pomocne w zrozumieniu siebie i miłość, której doświadczasz.
„Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy” John Eldredge
„Dzikie serce. Ćwiczenia duchowe” John Eldredge
„Miłość i odpowiedzialność” Karol Wojtyła
Cena 20 zł brutto
